„Mój” art w Hackin9
W oczekiwaniu na projekcję The Incredible Hulk postanowiłem odwiedzić Empik i zapoznać się z jakże ciekawą zawartością gazet i czasopism IT z bieżącego miesiąca. Na pierwszy ogień poszedł Hackin9 w poszukiwaniu nowych informacji na temat webapp sec. Przerzucając kolejne strony natrafiłem na artykuł, którego tematem był spam, a konkretnie „Techniki spamowania” napisany przez Rafała Podsiadłego. W pierwszej chwili mój wzrok został przyciągnięty przez znajomy kod PHP – a głównie znajome spacje stawiane po i przed nawiasami :). Po pobieżnym zapoznaniu się z artem okazało się, że jego pokaźna część jest dokładną kopią mojej notki Walka ze spambotami.
Teraz nasuwa się pytanie czy mam się cieszyć? Bo w końcu byle kogo się nie plagiatuje :) czy może smucić, że ktoś brutalnie kradnie efekt mojej pracy :-)
Pozdrowienia dla tonid‚a, który jak się okazało jest „współautorem” artykułu :) Miłego czytania.
PS: w piątek mam ostatni egzamin (na dodatek najbardziej hardkorowy) tak więc trzymajcie kciuki i oczekujcie nowych notek :)
Tagi: hackin9, plagiat
Kategoria: Spam
Linka do Ciebie powinni dać… chociaż z papierowych gazetek BL się chyba nie liczą ;)
A co do kodu to dziwna sprawa, ale też tak spacje stawiałem – teraz się robię zgodny z PEAR
W numerze wrześniowym ma być sprostowanie :) he he dobrze wiedzieć, że nie jestem sam w spacjach :) ja je sobie stawiam bo wg mnie ładniej kod wygląda :)
Na SprawnyMarketing.pl mieliśmy podobny przypadek. Tekst opublikowany na łamach "Marketing w praktyce" był mocno inspirowany dwoma artykułami o Page Rank i o Linkach pozycjonujących? Oczywiście w tekście nie podano źródła a autorka Katarzyna Krain pomyliła przy okazji podstawowe pojęcia i generalnie skompromitowała się.
Sytuacje zauważył Bartosz Berliński i opisał w notce:
http://berlinski.pl/pozycjonowanie-stron/koniec-ery-pageranka/
Inspirowany artykuł:
http://marketing.org.pl/index.php/go=2/act=2/aid=m4683c51116898
Pozdrawiam
Cez
Witam, stosunkowo często publikukuję teksty w prasie drukowanej.
Również nie mam zwyczaju podawania źródeł, bo nie jest to tekst naukowy. Oczywiście mam na myśli źródła informacji.
Jeżeli jednak cytuję coś, korzystam z różnych opracowań, zawsze o tym wspomnę a na końcu jest np tabelka źrodła, czy w sieci.
Takie zachowania trzeba piętnować.
Wiesz tu nawet nie chodzi o kwestię cytowania, opublikowany artykuł został stworzony poprzez sklejenie mojego arta oraz arta napisanego przez Tomka :-)
:D sklejenie – dobre, przeróbke to sobie może każdy zrobić, ale rzucać się z tym do prasy?
Czy sprostowanie pojawiło się w numerze styczniowym?
Gdyby mi coś takiego się zdarzyło to bym nie popuścił.
iou juz nawet nie pamietam, w którym było ty chyba w numerze nastepnym w stosunku do numeru z trefnym artem :)
Miałem to samo co Pan, ale ze zdjęciami…
Sprostowanie pojawiło się w kolejnym numerze, szkoda, że z błędnie napisanym nazwiskiem…